Ernest Muci – czy albański talent podbije ekstraklasę?

Ernest Muci to najnowszy transfer warszawskiej Legii. Czesław Michniewicz już na początku porównał nowego podopiecznego do Lionela Messiego. Jaki styl gry preferuje 19-latek oraz jakie są wady i zalety? Zapytaliśmy dziennikarza i komentatora albańskiej telewizji TV Klan, Endrita Sauku.

Odkrycie byłego piłkarza Interu

Tegoroczne zimowe transfery Legii na papierze wydają się niewiadomymi. O Artemie Szabanowie, Jasurze Jaxshiboevie czy Nazariju Rusynie na razie nad Wisłą wiadomo niewiele. Podobnie jest zresztą z Ernestem Mucim, który dla przeciętnego kibica w Polsce był do tej pory postacią anonimową. W Albanii od jakiegoś czasu piłkarz cieszy się jednak opinią jednego z największych młodych talentów.

Trzeba wspomnieć o tym, że Ernest Muci już w wieku szesnastu lat był włączany do kadry pierwszego zespołu. Fanem jego talentu był ówczesny szkoleniowiec KF Tirana, Ze Mario, którego mogą pamiętać jako piłkarza choćby fani Interu. Chociaż wyniki zespołu pod wodzą Brazylijczyka mogły pozostawiać wiele do życzenia, miał parę sukcesów. Jak się z czasem okazało – było nim odkrycie Muciego.

W tym roku będzie świętował 20. urodziny, ale już ma trzyletnie doświadczenie w najwyższej lidze Albanii. Od razu przypominają mi się czasy, gdy trenerem KF Tirana był były piłkarz Interu Ze Maria, który stawiał na młodych piłkarzy. To właśnie on trzy lata temu dał szansę między innymi Muciemu. Brazylijczyk nie miał dobrych wyników z zespołem, ale odkrycie Ernesta było jego zasługą – stwierdził Endrit Sauku w rozmowie dla “FutbolNews.pl”.

Główna zaleta – uniwersalność

Jedną z głównych zalet Ernesta Muciego jest bez wątpienia uniwersalność. Albańczyk od początku był testowany na różnych pozycjach, co sprawiło, że wszędzie potrafi się odnaleźć. Najbardziej rozwinął się jednak w ubiegłym sezonie, gdy z KF Tirana zdobył mistrzostwo Albanii, gdy w ustawieniu z dwoma napastnikami był tym cofniętym.

Ernest Muci jest uniwersalnym zawodnikiem i potrafi sobie radzić zarówno w środku, jak i na skrzydłach. W ataku najlepiej czuje się jednak w ustawieniu z dwoma napastnikami, jako ten nieco bardziej cofnięty. Dobrze spisywał się w duecie z Michaelem Ngoo, który był najlepszym strzelcem zespołu w poprzednim, mistrzowskim sezonie – podkreślił albański dziennikarz.

Zdaniem Endrita Sauku, kluczowy dla dalszych występów Muciego okazał się mecz ligowy z Partizani. Od tamtej pory piłkarz regularnie występował w pierwszej jedenastce i często brylował na boisku.

Najlepszym meczem w jego wykonaniu było ubiegłoroczne spotkanie z Partizani, które KF Tirana wygrał 5:1. Ernest Muci zdobył wtedy dwie bramki, ale poza strzelaniem, angażował się w inne ofensywne elementy. Udowodnił, że nie tylko potrafi wykańczać akcje, ale również je rozpoczynać, rozgrywać piłkę. Myślę, że od tamtej pory Ernest jest na fali wznoszącej, gra bardziej dojrzale, chociaż nie brakuje mu młodzieńczej śmiałości – stwierdził Endrit Sauku.

Mógł trafić do Szwajcarii, ale wybrał Legię

Po transferze do Legii mówiło się, że Ernest Muci wcześniej był na celowniku m.in. Hellasu Verona oraz Schalke. Jak wyznał nam Endrit Sauku, piłkarz był jednak najbliżej szwajcarskiego zespołu Young Boys, który miał nawet złożyć ofertę za Albańczyka.

Najpoważniejsze, obok Legii, zainteresowanie piłkarzem było ze Szwajcarii. Muci mógł trafić do Young Boys, podobno do klubu wpłynęła nawet oferta, ale najwyraźniej oferta Legii była bardziej przekonująca – przyznał dziennikarz i komentator albańskiej TV Klan.

Albański dziennikarz pozytywnie zareagował na informację o tym, że piłkarz KF Tirana wkrótce trafi do Polski. Endrit Sauku przyznał, że dzięki transferowi Muci będzie miał łatwiejszą drogę do powołania do pierwszej reprezentacji kraju. Obecny selekcjoner tamtejszej kadry – Włoch Edoardo Reja niechętnie bowiem stawia na albańskich ligowców.

Myślę, że polska liga będzie dobra dla Ernesta zarówno pod względem stylu gry, rozwoju, jak i jego osobowości. To dobry dla niego czas na wyjazd, a występy w zagranicznej lidze mogą go przybliżyć do pierwszej reprezentacji, bo na razie grał tylko w kadrach młodzieżowych – dodał Endrit Sauku.

Wystąpi już w ten weekend?

Czy Ernest Muci szybko zadebiutuje w pierwszej drużynie Legii? Chociaż jest to młody piłkarz, stołeczny klub wydał na niego pół miliona euro, co wskazuje na to, że zarząd Legionistów wiąże z nim duże nadzieje. Zresztą trener zespołu stwierdził, że Albańczyk jest gotowy na to, żeby już w ten weekend zadebiutować w ekstraklasie. Co więcej, Czesław Michniewicz porównał go do… Messiego. I jak widać, chce znaleźć dla nowego piłkarza miejsce w składzie.

Jeśli chodzi o naszego Messiego – on jest gotowy do gry. Ma swobodę, dużo widzi, próby prostopadłego podania… To będzie ciekawe uzupełnienie dla Bartka Kapustki, Luquinhasa. Trzeba będzie chyba znowu zmienić ustawienie – tak, żeby grali wszyscy ci, którzy są najbardziej kreatywni, bo szkoda trzymać takiego chłopaka na ławce. Jest gotowy. Widać, że jest w trakcie sezonu i ma duże umiejętności. Swoboda, rozumienie gry, mobilność… Wszędzie był, pomagał tam, gdzie można było. Jestem z niego zadowolony. Spośród nowych zawodników, którzy wystąpili w gierce treningowej, jest najbliżej formy szczytowej – przyznał Czesław Michniewicz w rozmowie dla “Legia.net”.

Mimo że Ernest Muci był transferem “last minute”, widać że nie trafił do Legii z przypadku. Pytanie tylko, czy jego potencjał zostanie skutecznie wykorzystany przez Czesława Michniewicza i czy trener znajdzie dla niego na boisku odpowiednią rolę. Może dowiemy się więcej już w najbliższych tygodniach? Patrząc na entuzjazm trenera względem nowego podopiecznego, jest to dość możliwe.

Fot. Janusz Partyka/Legia.com

500PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO