Przewodnik po EURO 2024: Portugalia

28.05.2024
Ostatnia aktualizacja 7 czerwca, 2024 o 19:36

Oto ostatnia grupa, zatem także jeden z ostatnich Przewodników po EURO 2024, a w nim jeden z największych faworytów do triumfu na tym turnieju. Po fenomenalnych eliminacjach Portugalia ma ochotę na kolejny medal mistrzostw Europy. To może być ostatni taniec Cristiano Ronaldo na wielkiej futbolowej imprezie. 

Eliminacje reprezentacji Portugalii

Reprezentacja Portugalii była murowanym faworytem do wygrania swojej grupy w eliminacjach do mistrzostw Europy w Niemczech. Los dla Portugalczyków był łaskawy. W walce o awans na EURO 2024 musieli zmierzyć się z Liechtensteinem, Luksemburgiem, Bośnią i Hercegowiną, Islandią i Słowacją. Na pierwszy rzut oka – formalność. Jedyną wątpliwością było to, jak po nieudanych mistrzostwach świata w Katarze zareaguje drużyna z nowym szkoleniowcem. Po ośmiu latach z kadrą rozstał się Fernando Santos, a zastąpił go Roberto Martínez.

Zaczęli z wysokiego C. W pierwszej kolejce rozbili najsłabszy w grupie Liechtenstein 4:0, co nie było żadnym zaskoczeniem. O dwie bramki więcej wcisnęli rozwijającemu się na piłkarskiej mapie świata Luksemburgowi. W obu tych spotkaniach dwukrotnie do siatki trafił Cristiano Ronaldo. Mecze totalnie bez historii. Statystyka xG (expected goals) reprezentacji Portugalii w okolicach czterech, przeciwnicy z jednym strzałem na bramkę.

Bez większych problemów Portugalia pokonała również Bośnię i Hercegowinę 3:0. Pierwszy problem nastąpił w 4. kolejce eliminacji. Cristiano Ronaldo i spółka polecieli na Islandię i zderzyli się ze ścianą. Islandczycy nie zamierzali łatwo oddać punktów. Dobrze zorganizowana defensywa, sporo szczęścia i szybkie kontry sprawiły wiele cierpienia reprezentacji Portugalii, która biła głową w mur przez większość meczu. Aż do 80. minuty, kiedy to zawodnik reprezentacji Islandii Willum Thór Willumsson otrzymał drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną. Wreszcie udało się wcisnąć gola – strzelił go w 88. minucie nie kto inny jak Cristiano Ronaldo.

We wrześniu Słowacja miała jeszcze lepszy pomysł na starcie z faworyzowaną Portugalią. Do tego czym zaimponowali Islandczycy dołożyli agresję, momentami wręcz brutalność. To był bardzo brzydki mecz. Zdecydował jeden zaskakujący strzał Bruno Fernandesa ze skraju pola karnego. To dało Portugalii zwycięstwo. Ekipa Roberto Martineza zdawała sobie sprawę, że nie gra na miarę swojego potencjału. W dodatku Cristiano Ronaldo nie mógł zagrać w kolejnym spotkaniu z powodu zawieszenia za żółte kartki.

Problem? W życiu. Portugalia rozbiła w pył Luksemburg. Luksemburg, który był rewelacją tych eliminacji – zdobył w sumie 17 punktów w grupie, pokonał dwukrotnie Bośnię, zdobył cztery punkty w meczach z Islandią i… stracił 15 bramek w dwóch meczach z Portugalią. Tak, wynik tego spotkania to 9:0 dla „Os Navegadores” bez „CR7” na boisku. Sześć spotkań, 24 bramki strzelone, ani jednej straconej. Do czasu…

W drugim spotkaniu z reprezentacją Słowacji wreszcie Portugalczycy stracili gola, nawet dwa! A to, że Portugalia i tak wygrała to spotkanie wypracowując sobie 7,28 xG to tylko dodatek. W trzech ostatnich kolejkach eliminacji do mistrzostw Europy dopełnili formalności, wygrywając z Bośnią (5:0) oraz Liechtensteinem i Islandią (oba mecze 2:0). Dziesięć spotkań, dziesięć zwycięstw, 36 bramek strzelonych, tylko dwie stracone.

Oto cała zielona lista wyników reprezentacji Portugalii w drodze do EURO 2024:

  • Portugalia – Liechtenstein 4:0
  • Luksemburg – Portugalia 0:6
  • Portugalia – Bośnia i Hercegowina 3:0
  • Islandia – Portugalia 0:1
  • Słowacja – Portugalia 0:1
  • Portugalia – Luksemburg 9:0
  • Portugalia – Słowacja 3:2
  • Bośnia i Hercegowina – Portugalia 0:5
  • Liechtenstein – Portugalia 0:2
  • Portugalia – Islandia 2:0

Trener reprezentacji Portugalii

Od stycznia 2023 roku selekcjonerem reprezentacji Portugalii jest Hiszpan Roberto Martínez. 50-latek w przeszłości prowadził kluby na Wyspach Brytyjskich: Swansea City w latach 2007-2009, Wigan Athletic w latach 2009-2013 i Everton w latach 2013-2016. Następnie podjął pracę jako selekcjoner reprezentacji Belgii, gdzie początkowo wątpiono w tę kandydaturę – jak bowiem ktoś, kogo przerósł Everton ma poradzić sobie ze światowymi gwiazdami? Potem jednak się obronił i pracował do końca 2022 roku. Jego największe sukcesy to Puchar Anglii z Wigan Athletic w sezonie 2012/2013. W finale tych rozgrywek pokonał sensacyjnie faworytów – Manchester City.

Jako selekcjoner reprezentacji Belgii poprowadził ją na trzech wielkich turniejach. Podczas mistrzostw świata w Rosji w 2018 roku odniósł największy sukces, dochodząc do półfinału turnieju. Wówczas Belgowie przegrali z późniejszymi mistrzami świata – Francją. W meczu o trzecie miejsce udało im się pokonać reprezentację Anglii 1:0 i dzięki temu sięgnęli po brązowy medal. Na EURO 2020(1) w ćwierćfinale podopiecznych Roberto Martineza wyeliminowali Włosi. Z kolei podczas turnieju w Katarze prowadzona przez niego reprezentacja skompromitowała się nie wychodząc z grupy. Belgowie zdołali wygrać tylko z Kanadą, następnie przegrali z rewelacją rozgrywek – Maroko, by w ostatniej, decydującej kolejce zaledwie zremisować z Chorwacją.

Kiedy trener ufa swoim zawodnikom i to pokazuje, piłkarze zawsze osiągają lepsze wyniki i grają lepiej… Z Roberto Martinezem dogaduję się bardzo dobrze i cieszę się grą dla jego drużyny, ponieważ daje ci dużo pewności siebie i stawia cię na twojej pozycji – Joao Felix

Hiszpański szkoleniowiec zawsze skupiał się na grze ofensywnej. Martinez przywiązuje ogromną wagę do aspektu taktycznego, dlatego jego reprezentacja Belgii czy teraz Portugalii tracą tak niewiele bramek. Martinez w dużej mierze polega na indywidualnych umiejętnościach swoich zawodników. Wierzy, że będą oni w stanie cierpliwie wykonywać swoje zadania i nie popełniać błędów. Niezależnie od przeciwnika 50-letni trener chce, by jego zespoły kontrolowały tempo gry.

Kadra Portugalii na EURO 2024

Bramkarze: Diogo Costa (FC Porto), José Sá (Wolverhampton), Rui Patrício (AS Roma)

Obrońcy: António Silva (SL Benfica), Danilo Pereira (PSG), Diogo Dalot (Manchester United), Gonçalo Inácio (Sporting CP), João Cancelo (FC Barcelona/Manchester City), Nélson Semedo (Wolverhampton), Nuno Mendes (PSG), Pepe (FC Porto), Rúben Dias (Manchester City)

Pomocnicy: Bruno Fernandes (Manchester United), João Neves (SL Benfica), João Palhinha (Fulham), Otávio (Al Nassr Riyadh), Rúben Neves (Al-Hilal), Vitinha (PSG)

Napastnicy: Bernardo Silva (Manchester City), Cristiano Ronaldo (Al Nassr), Diogo Jota (Liverpool FC), Francisco Conceição (FC Porto), Gonçalo Ramos (PSG), João Félix (FC Barcelona/Atletico), Pedro Neto (Wolverhampton), Rafael Leão (AC Milan)

Wszyscy znamy mniej lub bardziej kadrę Portugalii. Większość kluczowych postaci nie zmieniło się od lat, a jeśli zachodziła taka potrzeba – w ich miejsce pojawiali się godni następcy. Reprezentacja ta to kapitalne połączenie młodości i doświadczenia. Talentu i ciężkiej pracy. Kadra Portugalii ma wszystko czego potrzebuje drużyna do osiągnięcia sukcesu. Selekcjoner Roberto Martinez wykorzystuje formacje zarówno z trójką (3-4-3) jak i czwórką obrońców (4-1-3-2).

W bramce doświadczonego Rui Patricio wreszcie zastąpił Diego Costa. Bramkarz FC Porto wykorzystał gorszą dyspozycję doświadczonego kolegi i wskoczył między słupki już w trakcie mistrzostw świata w Katarze i póki co spełnia się w tej roli. W eliminacjach boki obrony zazwyczaj zajmowali Diogo Dalot z Manchesteru United oraz João Cancelo wypożyczony z Manchesteru City do FC Barcelony. Z konieczności jeden z nich musiał grać po lewej stronie po tym jak nominalny lewy obrońca Nuno Mendes był kontuzjowany. Zawodnik PSG wrócił już do sprawności i znalazł się na liście powołanych na EURO 2024.

Niekwestionowanym numerem jeden w środku obrony jest piłkarz Manchesteru City Rúben Dias. Obok niego występują młodzi António Silva z Benfiki lub Gonçalo Inácio ze Sportingu. Trzecim wyborem w linii defensywy jest Danilo Pereira z PSG. 32-letni zawodnik w zależności od formacji, w której wychodzi reprezentacja Portugalii pełni rolę środkowego obrońcy lub defensywnego pomocnika. W razie konieczności zawsze jest jeszcze Pepe. 41-letni weteran wciąż daje radę i wbrew pozorom nie jest żadnym „Atmosfericiem”. Ani Atmosferao Silvą… w końcu mowa o kadrze Portugalii. To ważny gracz FC Porto.

W środku pola pewniakiem do gry jest Bruno Fernandes z Manchesteru United. Obok niego często pojawia się zawodnik Fulham João Palhinha, który latem był bliski dołączenia do Bayernu Monachium. Ważnymi rezerwowymi są Vitinha z PSG (doskonały sezon, być może najlepszy piłkarz paryżan), Ruben Neves występujący w Al-Hilal oraz Otávio z Al-Nassr. Swoje szanse dostawał również młodziutki João Neves z Benfiki.

Na prawym skrzydle pewniakiem jest Bernardo Silva z Manchesteru City. Po lewej stronie najczęściej występował zawodnik AC Milanu Rafael Leão lub João Félix, który w tym sezonie był wypożyczony z Atletico Madryt do FC Barcelony. W ataku ze słabszymi rywalami wybiega niezwykle bramkostrzelny w narodowych barwach Gonçalo Ramos. Widząc teraz te mocarne nazwiska reprezentantów Portugalii od razu widać, że to jeden z głównych faworytów imprezy. Aha, jest tam jeszcze jeden taki napastnik, były zawodnik Manchesteru United, Realu Madryt, Juventusu… nie wiemy, czy ktokolwiek kojarzy…

Największa gwiazda

Cristiano Ronaldo. Czy trzeba cokolwiek dodawać? Pięciokrotny zdobywca Złotej Piłki, 19-krotny król strzelców, dwukrotny zdobywca mistrzostwa Włoch oraz Hiszpanii, trzykrotny mistrz Anglii, pięciokrotny zdobywca Ligi Mistrzów, mistrz Europy z 2016 roku i zwycięzca Ligi Narodów w 2019 roku. I na tym poprzestańmy. Wymienianie wszystkich trofeów, które zdobył Cristiano Ronaldo mija się z celem, bo wszyscy wiemy kim jest Portugalczyk dla świata ostatnich 20 lat futbolu, gdy pojawił się jako młodziutki na EURO 2004.

„CR7” w każdym kolejnym klubie sięgał po trofea i imponował swoją skutecznością. Począwszy od Sportingu, przez Manchester United, Real Madryt, Juventus, znowu Manchester United aż do Al-Nassr. Cristiano Ronaldo to legenda futbolu. Jeden z najlepszych, o ile nie najlepszy piłkarz w historii tego sportu. Jego obsesja w byciu najlepszym widoczna jest również kiedy reprezentuje barwy narodowe. W reprezentacji Portugalii rozegrał 206 spotkań, w których zdobył 128 bramek. Prawa noga, lewa noga, głowa – dla niego to nie ma znaczenia. 39-letni napastnik wciąż jest kapitanem i największą gwiazdą drużyny. Nawet pomimo tego, że w Al-Nassr zdarza się, że „przegrzewa mu się głowa„. On wciąż potrafi.

Nie jest jednak jedynym zawodnikiem, na którym opiera się gra reprezentacji Portugalii i duża w tym zasługa nowego szkoleniowca. Roberto Martinez „odblokował” potencjał kilku zawodników, którzy przez lata kryli się w cieniu legendarnego napastnika. Jednym z takich zawodników jest Bruno Fernandes, który odpowiada w sporej mierze za kreację w ofensywie. W eliminacjach do EURO 2024 pomocnik „Czerwonych Diabłów” strzelił sześć goli i zanotował osiem asyst, co sam podkreślał na konferencji prasowej.

To były bez wątpienia najlepsze kwalifikacje, jakich doświadczyłem, ale także najlepsze dla zespołu. Marzenie jest bardzo obecne w naszych umysłach… Chcemy przywrócić tę radość.

Portugalia na EURO 2024 – przewidywania

Reprezentacja, która wygrała eliminacje bez straty punktu z bilansem bramkowym +34 nie może nie być stawiana w roli faworyta do końcowego triumfu obok Anglii, Francji, Hiszpanii. Portugalia ma wszystko czego potrzebuje drużyna, by osiągnąć sukces. W fazie grupowej EURO 2024 znalazła się w grupie F. Przeciwnikami podopiecznych Roberto Martineza będą reprezentacje: Czech, Turcji oraz Gruzji.

Cokolwiek innego niż pierwsze miejsce Portugalczyków w tej grupie będzie sensacją. Dodatkowym smaczkiem dla kibiców jest fakt, że w 2016 roku, kiedy to Portugalia sięgnęła po złote medale mistrzostw Europy również trafili do grupy F. Kto wie? Może tym razem również dojdą do decydujących faz turnieju? Sympatycy reprezentacji Portugalii z pewnością sobie tego życzą. Tym razem jednak już trudno sobie wyobrazić, że się prześlizgną po trzech remisach. Raczej siedem lub dziewięć punktów i pierwsza lokata w grupie.

Największe sukcesy reprezentacji Portugalii

Portugalia dwukrotnie sięgnęła po medal na mistrzostwach Europy, bo oprócz złota w 2016 roku zdobyli również srebro w 2004 roku. Tamten turniej boli Portugalczyków do dziś. Jako gospodarze turnieju w finale przegrali z przeciętną Grecją. Przez to złote pokolenie z Luisem Figo czy Rui Costą do dziś jest uznawane za zmarnowane. Dotychczas Portugalia osiem razy grała na mistrzostwach Europy, za każdym razem wychodząc z grupy. Trzykrotnie odpadli na etapie półfinału, dwa razy w ćwierćfinale i raz i 1/8 finału.

Reprezentacja Portugalii do dwóch medali mistrzostw Europy dołożyć może jeszcze jeden. Konkretniej brąz na mistrzostwach świata w 1966 roku. Legendarna ekipa z Eusebio na czele tylko raz zakwalifikowała się do ważnego turnieju. W fazie grupowej turnieju rozgrywanego w Anglii wygrała wszystkie trzy mecze z Węgrami (3:1), Bułgarią (3:0) oraz faworyzowaną Brazylią (3:1). W ćwierćfinale po niezwykle emocjonującym spotkaniu udało im się wyeliminować Koreę Północną (5:3). W półfinale silniejsza okazała się ekipa gospodarzy. Anglicy wygrali, (2:1) zmuszając Portugalię do gry o trzecie miejsce przeciwko ZSRR. Portugalia wygrała (2:1) i zdobyła swój jedyny medal na mistrzostwach świata.

Przez większość XX wieku drużyna z Półwyspu Iberyjskiego była w drugim szeregu kadr narodowych, zawsze czegoś brakowało. Do 1996 roku jej występy na najważniejszych turniejach były sporadyczne. Od tego czasu pojawiali się na każdym turnieju rangi mistrzostw Europy czy mistrzostw świata.

Ci sami Anglicy, którzy zniszczyli marzenia Portugalczyków w 1966 roku, chcieli zrobić to ponownie 40 lat później. W 2006 roku reprezentacja Portugalii po bezproblemowym awansie z fazy grupowej (trzy zwycięstwa – z Angolą 1:0, Iranem 2:0 i Meksykiem 2:1 plus pokonanie Holendrów w 1/8 w tzw. bitwie o Norymbergę) obie reprezentacje znów zmierzyły się ze sobą. W serii rzutów karnych tym razem lepsi okazali się Portugalczycy. Dogrywka z „Synami Albionu” kosztowała ich sporo, wobec czego nie byli w stanie pokonać w półfinale Francji. Gdyby tego było mało, w meczu o trzecie miejsce musieli uznać wyższość gospodarzy, wracając do domu z niczym. My potem mogliśmy się chwalić za czasów Leo Beenhakkera, że pokonaliśmy w eliminacjach czwartą ekipę świata.

Tworzymy codziennie nasz przewodnik po EURO 2024:

  1. NIEMCY
  2. SZKOCJA
  3. WĘGRY
  4. SZWAJCARIA
  5. HISZPANIA
  6. WŁOCHY
  7. CHORWACJA
  8. ALBANIA
  9. SŁOWENIA
  10. DANIA
  11. SERBIA
  12. ANGLIA
  13. POLSKA
  14. HOLANDIA
  15. AUSTRIA
  16. FRANCJA
  17. SŁOWACJA
  18. BELGIA
  19. RUMUNIA
  20. UKRAINA
  21. CZECHY